niedziela, 23 września 2012

Miska z oliwkami


No i rozsypała się mała seria postów o wytworach z dekupażu. Szklaną miseczkę z oliwkami zrobiłam już jakiś czas temu, a okazje, aby ją pokazać jakoś  przemykały chyłkiem.
Chociaż posty mi się piętrzą w głowie i na liście blogowych zamiarów, to nie za bardzo mogę się za to teraz zabrać i nie powiem, żebym była z tego powodu zadowolona. Myślę, że pod koniec października już będę mogła pisać więcej, niż raz w tygodniu. Jak  to zwykle bywa potrzebny mi teraz czas na poukładanie pewnych myśli, priorytetów i zamiarów. Nagromadziło mi się też trochę obowiązków. Nie, żebym tonęła w zaległościach, teraz mam na pewno więcej pracy. Postanowiłam też zrobić kilka wyjątkowo czasochłonnych wytworów z dekupażem, które bez dwóch zdań muszą być zrobione. Jedno właśnie schnie, na razie nie powiem co, bo to tajemnica:) Niektórymi ozdobionymi przedmiotami w swoim czasie pochwalę się też na blogu.  




4 komentarze:

  1. Aż mi serce zadrzalo, wrocilam świeżo z krainy oliwek i mam je w oczach, sercu, na języku...wszędzie) Śliczna miska!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję:) W tym roku niestety za krainą oliwek tylko sobie potęskniłam:) i nie wyobrażam sobie, żeby w czasie kolejnego urlopu też robić tylko miski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym chciała tak miski robić, zupełnie nie mam talentu. Nagapiłam się na te ceramiczne cuda, tam w tej krainie...i taka miska od razu stała się b.bliska)))Życzę by kolejny urlop był spełnieniem marzeń....

      Usuń
    2. Jeszcze do kolejnego bardzo daleko, ale pewnie tak będzie:)) dziękuję:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za pozostawione komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...